1 » 2 » Więzienie za noszenie bawełnianej koszulki?3

Opinie o produktach

Kontakt

  • HBC Wear
    ul. Północna 213 A
    20-818 Lublin
    NIP: 713-116-09-89
  • E-mail:sklep@hbcwear.pl
  • Telefon537 788 899
  • Godziny działania sklepuJesteśmy do dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 16:00. Na wiadomości wysłane w innym czasie, postaramy się odpowiedzieć jak najszybciej.

Więzienie za noszenie bawełnianej koszulki?

Data dodania: 12-09-2018

Nie wyobrażacie sobie codzienności bez bawełnianej koszulki prawda? A zastanawialiście się kiedykolwiek skąd, w ogóle, wziął się T-shirt? Kto go wymyślił? Kto jako pierwszy założył go na grzbiet? Kto go tak nazwał? Historia T-shirta jest choler... eghm... bardzo ciekawa i naprawdę warto ją poznać.

Pierwowzorem koszulki była rzymska tunika. To znaczy tak twierdzą niektórzy. My nie wiemy, czy to prawda tak samo jak to, że to Anglicy są jej twórcami. Według nich, kiedyś królowa poczuła się mocno skrępowana, kiedy jeden z marynarzy stanął przed jej obliczem mając odkryte ramiona. Kazała wówczas zasłonić je rękawkami i tak oto, według ich relacji, powstał T-shirt.


To tyle, jeżeli chodzi o legendy. Skupmy się na tym, co faktycznie wpłynęło na obecny kształt i fason koszulek.

Ciekawostka! W 1890 roku w Havanie wprowadzono zakaz publicznego noszenia koszulek. Za jego złamanie groziła kara grzywny lub nawet więzienia. Dlaczego?

Bo początki T-shirta to wiek XIX, kiedy to koszulka była po prostu bielizną, którą należało ukrywać pod ubraniem wierzchnim. I nie dość, że z dzisiejszej perspektywy była komiczna, bo wyglądała jak koszulka połączona z majtkami, to jeszcze szyta z szorstkich materiałów z milionem guzików, nie była zbyt komfortowa w codziennym użytkowaniu.

W 1904 roku firma Cooper Underwear Company (dzisiaj istniejąca pod nazwą Jockey International) rozpoczęła eksperyment z koszulkami. Postanowiła oddzielić majtki od części górnej, pozbawić je wszelkich zbędnych elementów oraz skierować swój produkt do określonej grupy odbiorców, czyli nieżonatych mężczyzn. Dlaczego akurat do nich? Bo nowy produkt nie był wymagający. Nie trzeba było np. przyszywać guzików. Reklamując swój produkt pod hasłem: "Bez agrafek. Bez guzików. Bez igieł. Bez nici" stworzyła "Podkoszulek dla kawalerów".

Ale by jeszcze mocniej wbić się ze swoją reklamą w świadomość określonego targetu, postanowiono wydać reklamę na łamach pewnego magazynu. Na pierwszej stronie pokazano zawstydzonego faceta ubranego w koszulkę z pourywanymi guzikami i podwiniętymi rękawami. A na drugiej mężczyznę, od którego biła pewność siebie z cygarem w zębach, ubranego w nowy "twór" czyli T-shirt.

Minął rok odkąd ukazała się reklama i amerykańska marynarka wojenna, która w swoich szeregach miała wielu kawalerów, złożyła zamówienie na tę część bielizny. I od tej pory każdy amerykański marynarz nosił swój T-shirt.

To był początek wielkiej, koszulkowej przemiany kulturowej.

Po I Wojnie Światowej pojawia się nazwa, której używamy do dzisiaj. Pierwszą osobą w historii, która użyła słowa T-shirt w piśmie, był Francis Scott Fitzgerald w swojej powieści "Po tej stronie raju".
Ale tak naprawdę to dopiero lata 50. i "era złych chłopców wielkiego ekranu" przyniosły prawdziwy, koszulkowy boom. Marlon Brando w "Tramwaju zwanym pożądaniem" oraz James Dean w "Buntowniku bez powodu" nadali tej części garderoby nową jakość. Zabójczo przystojni, umięśnieni, ubrani w opinający T-shirt niegrzeczni chłopcy sprawili, że koszulka stała się symbolem buntu i uwielbienia jednocześnie.

Niedługo potem dostrzeżono, że T-shirt można wykorzystać w zupełnie nowy sposób. Mianowicie do manifestowania poglądów, czy głoszenia rozmaitych haseł. Wystarczy nadrukować na nim odpowiedni napis lub wzór. I tak, w 1948 roku pojawiają się pierwsze nadruki na koszulkach. Były to hasła mające zachęcić do głosowania na ówczesnego kandydata na prezydenta - Thomasa Dewey'a.

T-shirtomania ogarnęła cały świat. Za pośrednictwem zwykłej bawełnianej koszulki można wyrazić swoje poglądy, bunt, radość, smutek, miłość, nienawiść, umieścić na niej logo firmy lub hasło reklamowe. Można wszystko. I dlatego T-shirtomania trwa do dzisiaj. Z pewnością każdy z Was ma w swojej szafie więcej koszulek, niż jakiejkolwiek innej części garderoby.

 










 

Komentarze (0)

Przejdź do strony głównej
Newsletter

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych na wskazany przeze mnie adres e-mail
 

Oprogramowanie sklepu shopGold.pl